Przejdź do treści głównej

    Zamawiaj tyle samo, płać mniej. Jak podział koszyka podnosi marżę

    Zakupy i Marża
    Kamil Góral
    25 kwi 2021
    5 min
    Zamawiaj tyle samo, płać mniej. Jak podział koszyka podnosi marżę

    Ten sam towar, ta sama ilość, ta sama cena na półce. Różnica jest tylko jedna, bo kupiony 4 procent taniej. Te 4 procent nie idą do klienta ani do dostawcy, w całości zostają w Twojej marży. To najkrótsza definicja mechanizmu, który nazywamy Dźwignią Ceny Zakupu.

    W handlu wynik finansowy zależy od ilości sprzedanych towarów i uzyskanej marży, a te dwie wielkości są sprzężone. Obniżka ceny na półce zwiększa sprzedaż, ale zjada marżę. Podniesienie ceny ratuje marżę, ale odstrasza klientów. Dźwignia Ceny Zakupu działa poza tym dylematem, bo nie dotyka ceny sprzedaży w ogóle. Zmienia tylko to, ile płacisz na wejściu.

    Dlaczego cała dźwignia leży po stronie zakupów

    Na cenę półkową patrzy klient i konkurencja, więc pole manewru jest małe. Podnieść za bardzo nie możesz, bo klient pójdzie do dyskontu. Obniżyć bez końca też nie, bo marża znika. To cena, którą widzą wszyscy, a więc cena, na którą masz najmniej wpływu.

    Cena zakupu jest odwrotnością tego wszystkiego. Nie widzi jej nikt poza Tobą, a różnice między dostawcami na tej samej pozycji regularnie sięgają kilku procent. To tutaj naprawdę decydujesz. W praktyce zasada brzmi prosto. Każdą pozycję zamówienia kupuj z najtańszego dostępnego źródła.

    Wykres pokazuje logikę, nie wynik pomiaru. Na cenie sprzedaży Twój ruch jest ograniczony rynkiem, na cenie zakupu masz realną przestrzeń, bo to Ty wybierasz dostawcę dla każdej pozycji. Cała sztuka polega na tym, żeby z tej przestrzeni faktycznie korzystać, a nie zamawiać z przyzwyczajenia u jednego handlowca.

    Dlaczego ręcznie to nie działa

    Zarządzanie zamówieniami u kilku dostawców naraz komplikuje kilka rzeczy naraz:

    • zmienne oferty i cenniki aktualizowane co tydzień,
    • promocje cenowe i ilościowe,
    • pakiety specjalne,
    • minima logistyczne,
    • dziesiątki powiązań między tymi zmiennymi.

    Przy 200 pozycjach w koszyku i pięciu dostawcach nikt nie policzy tego w głowie ani w arkuszu. Ręczne porównywanie prowadzi do strat, których nie widać na fakturze. Na fakturze widać tylko cenę, którą zapłaciłeś, a nie tę, którą mogłeś zapłacić. Ta druga liczba nigdzie się nie księguje, więc łatwo o niej zapomnieć.

    Najdroższe pomyłki w zakupach nie są widoczne na żadnym dokumencie. To pozycje kupione o kilka procent drożej, niż trzeba, bo nikt nie miał czasu porównać wszystkich ofert. Suma takich drobiazgów w skali miesiąca to zwykle więcej, niż właściciel się spodziewa.

    Sprytny podział zamiast arkusza

    Moduł Sprytny podział w SprytnymKupcu uruchamia dźwignię automatycznie:

    • dzieli zamówienie na części skierowane do różnych dostawców,
    • dla każdej pozycji znajduje najniższą realną cenę z uwzględnieniem rabatów i pakietów,
    • pilnuje minimów logistycznych, żeby transport się opłacał,
    • pokazuje uzyskaną oszczędność, zanim wyślesz zamówienie,
    • generuje pliki zamówień do platform zakupowych dostawców.

    Oferty dostawców aktualizują się codziennie, a analiza koszyka trwa 2 sekundy. U klientów SprytnegoKupca daje to 2–6 procent oszczędności na wartości zakupów, bez zmiany ani jednej ceny na półce. Co ważne, moduł nie decyduje za Ciebie, ile zamówić. Ilości ustala Twój program magazynowy, a SprytnyKupiec pilnuje tylko tego, żeby każda pozycja została kupiona najtaniej.

    Jak wygląda podział na konkretnym koszyku

    Weźmy typowy poniedziałkowy koszyk. 180 pozycji do uzupełnienia i czterej dostawcy, u których sklep i tak już kupuje. Ręcznie kierownik otwiera cztery cenniki i porównuje pierwsze kilkanaście najdroższych produktów, bo na resztę nie ma czasu. Wybiera dostawcę „na ogół najtańszego” i zamawia u niego prawie wszystko, żeby dobić do jednego minimum logistycznego.

    Algorytm robi to inaczej. Przechodzi wszystkie 180 pozycji, nie kilkanaście. Dla każdej sprawdza, u którego z czterech dostawców jest dziś najtaniej, uwzględniając rabaty i pakiety. Potem grupuje pozycje tak, żeby każdy dostawca dostał zamówienie dobijające do swojego minimum, bo inaczej transport zjadłby oszczędność. Efekt to zamówienie rozbite na przykład na trzech dostawców zamiast jednego, ale tańsze w sumie o kilka procent. Ta różnica bierze się głównie z pozycji, których nikt nie zdążyłby porównać ręcznie.

    Największą część oszczędności dają zwykle nie te pozycje, które kierownik i tak sprawdza, tylko ten długi ogon produktów, których przy ręcznym porównaniu nikt nie dotyka. To tam ceny dostawców różnią się najbardziej, bo nikt ich nie pilnuje.

    Policz własną dźwignię

    Najlepiej poczuć skalę na własnych liczbach. Poniżej pokazujemy, ile rocznie zostaje w kasie przy oszczędności rzędu 3 procent, w zależności od miesięcznej wartości zakupów.

    Ile daje 3% oszczędności rocznie

    50 000 zł
    Oszczędność 3% miesięcznie

    1 500 zł

    W skali roku

    18 000 zł

    100 000 zł
    Oszczędność 3% miesięcznie

    3 000 zł

    W skali roku

    36 000 zł

    200 000 zł
    Oszczędność 3% miesięcznie

    6 000 zł

    W skali roku

    72 000 zł

    Sklep kupujący za 100 tysięcy złotych miesięcznie przy 3 procentach oszczędności odzyskuje 36 tysięcy złotych rocznie. To pieniądze, które przy przeciętnej rentowności handlu spożywczego robią realną różnicę w wyniku roku. Sprawdź swoje liczby w kalkulatorze zwrotu, a różnicę między marżą a narzutem, kluczową przy tych rachunkach, wyjaśniamy w artykule Marża i narzut w handlu.

    Masz pytania? Mamy na nie odpowiedzi.

    Najczęściej zadawane pytania

    Kupując każdą pozycję z najtańszego źródła spośród dostawców, z którymi już współpracujesz. Różnice cen na tych samych produktach między hurtowniami regularnie sięgają kilku procent, a automatyczny podział koszyka wykorzystuje je bez dodatkowej pracy.
    To rozdzielenie jednego zamówienia na kilku dostawców tak, żeby każda pozycja była kupiona najtaniej, z uwzględnieniem rabatów, promocji pakietowych i minimów logistycznych. SprytnyKupiec wykonuje taki podział automatycznie w 2 sekundy.
    Klienci SprytnegoKupca oszczędzają 2–6 procent wartości zakupów. Przy zakupach rzędu 100 tysięcy złotych miesięcznie to od 24 do 72 tysięcy złotych rocznie, bez zmiany cen dla klientów.
    Cenę sprzedaży ogranicza konkurencja i klient, więc pole manewru jest małe. Cenę zakupu widzisz tylko Ty, a różnice między dostawcami sięgają kilku procent, więc to tam leży realna dźwignia marży.

    Bezpłatny eBook

    Jak negocjować z dostawcami FMCG

    Praktyczny materiał PDF do pobrania bez opłat. Rozwija temat tego wpisu.

    Pobierz eBook

    Zacznij odzyskiwać marżę na każdym zamówieniu

    Konfiguracja w 15 minut. Widzisz najtańsze warianty, Sprytny podział układa koszyk, Ty zatwierdzasz jednym kliknięciem.

    14-dniowy darmowy okres próbny
    Możesz anulować w każdej chwili
    Bez karty