Zacznij odzyskiwać marżę na każdym zamówieniu
Konfiguracja w 15 minut. Widzisz najtańsze warianty, Sprytny podział układa koszyk, Ty zatwierdzasz jednym kliknięciem.
14-dniowy darmowy okres próbny
Możesz anulować w każdej chwili
Bez karty
Konfiguracja w 15 minut. Widzisz najtańsze warianty, Sprytny podział układa koszyk, Ty zatwierdzasz jednym kliknięciem.

Jest poniedziałek rano, sklep jeszcze pusty. Wchodzisz przez główne drzwi i rozglądasz się tak, jakby to był pierwszy raz. Co widzisz? Puste kartony przy wejściu czekające na wywóz. Półki na wysokości kolan zapełnione produktami, na które nikt nie patrzy. Strefa kasy zastawiona stojakami z produktami, które pamiętają poprzedniego dostawcę. Brudna mata przy drzwiach i żarówka, która migocze nad nabiałem. Większość właścicieli przechodzi obok tego codziennie i przestaje zauważać. Ale klient widzi to za każdym razem. I za każdym razem podświadomie obniża wartość produktów w tym sklepie.
Pięć zmian opisanych w tym artykule nie wymaga zakupu nowego wyposażenia, przebudowy sklepu ani zatrudnienia specjalisty. Wymagają jednego dnia pracy i odrobiny świeżego spojrzenia. Jedynym narzędziem jest raport sprzedaży z systemu POS i gotowość do przestawienia kilkudziesięciu produktów.
Półka na poziomie oczu (120-170 cm od podłogi) generuje 40 procent sprzedaży całego regału. Półka na poziomie kolan generuje 15 procent. Te proporcje są stałe niezależnie od kategorii i wielkości sklepu. Wynikają z prostego faktu: ludzie patrzą przed siebie, nie pod nogi. Produkt, którego klient nie widzi, praktycznie nie istnieje.
Problem polega na tym, że wiele sklepów umieszcza na poziomie oczu produkty, które dostawca "zalecił" wyeksponować, a nie te, które przynoszą najwyższą marżę. Dostawca dba o swoją sprzedaż, nie o zysk sklepu. Przedstawiciel handlowy, który ustawia produkty na półce, optymalizuje pod swoją firmę. Właściciel sklepu powinien optymalizować pod swój zysk.
Co zrobić: wydrukuj raport sprzedaży za ostatnie 30 dni. Znajdź 10 produktów z najwyższą marżą kwotową (nie procentową, bo produkt o marży 50 procent, który kosztuje 2 złote, daje mniej niż produkt o marży 20 procent, który kosztuje 15 złotych). Sprawdź, czy są na poziomie oczu. Jeśli nie, przenieś je tam. Produkty, które zajmowały to miejsce i sprzedają się słabo, przesuń na dolne półki.
Czas realizacji: 2 godziny. Potrzebne narzędzia: wydruk raportu marży. Oczekiwany efekt: wzrost sprzedaży przeniesionych produktów o 20-35 procent w pierwszym tygodniu.
Strefa kasy to ostatni kontakt klienta ze sklepem przed płatnością. To miejsce o najwyższej gęstości uwagi, bo klient stoi, czeka i rozgląda się. Produkty w strefie kasy mają najwyższy wskaźnik zakupów impulsowych w całym sklepie. Niektóre badania wskazują, że nawet 70 procent decyzji o zakupie drobnych produktów przy kasie jest podejmowanych w ciągu 3 sekund.
Ale żeby to działało, strefa musi być czytelna. Trzy zasady: maksymalnie 15-20 produktów (nie 50), tylko produkty o wysokiej marży (słodycze, gumy, baterie, drobne przekąski) i czyste, widoczne etykiety cenowe. Stojaki dostawców, które zasłaniają produkty sklepu, to strata przestrzeni. Każdy centymetr strefy kasy jest warty więcej niż centymetr w środku sklepu.
Najczęstszy błąd to zastawianie strefy kasy wszystkim, co "zmieści się". Stojak z lizakami od jednego dostawcy, wieszak z batonikami od drugiego, koszyk z gumami od trzeciego. Razem tworzą chaos, w którym klient nie widzi niczego. Mniej znaczy więcej. 15 dobrze dobranych produktów sprzeda się lepiej niż 50 przypadkowych.
Co zrobić: zdejmij ze strefy kasy wszystko, co nie jest produktem impulsowym o marży powyżej 30 procent. Zostaw 15-20 najlepiej rotujących pozycji. Upewnij się, że każda ma czytelną cenę. Ułóż produkty tak, żeby klient widział je stojąc w kolejce, nie pochylając się. Ta zmiana zajmuje godzinę i efekty widać od następnego dnia.
Końcówki regałów to półki na szczycie alejki, widoczne z głównego ciągu komunikacyjnego. W supermarketach to najdroższa przestrzeń ekspozycyjna, za którą producenci płacą tysiące złotych miesięcznie. W sklepach osiedlowych często stoją tam kartony z towarem do rozłożenia albo produkty, które "nie zmieściły się" na głównej półce. To jak parkowanie starego roweru w garażu na dwa samochody.
Każda końcówka regału powinna prezentować jeden temat: sezonowy produkt, zestaw promocyjny albo nowość. Nie trzy różne produkty bez związku. Jeden temat, jedno przesłanie, jedna cena. Klient, który przechodzi obok, ma 2 sekundy na zrozumienie komunikatu. Jeśli końcówka mówi trzy różne rzeczy, nie mówi niczego.
Praktyczne rozwiązanie to rotacja tematyczna co tydzień. Tydzień 1: produkt sezonowy. Tydzień 2: zestaw promocyjny. Tydzień 3: nowość od dostawcy. Tydzień 4: bestseller miesiąca. Ten cykl powtarza się przez cały rok i daje klientom powód, żeby patrzeć na końcówki regałów. Warto to połączyć z wiedzą o tym, które produkty generują ruch, a które zysk.
Sezon
Produkty sezonowe
Wykorzystanie naturalnego popytu
Promocja
Zestaw promocyjny
Zwiększenie wartości koszyka
Nowość
Nowy produkt od dostawcy
Budowanie zainteresowania
Bestseller
Najlepiej rotujący produkt
Maksymalizacja sprzedaży
Cross-merchandising to umieszczanie produktów komplementarnych obok siebie. Chipsy przy piwie. Makaron przy sosach. Kawa przy ciastkach. To technika stara jak handel, ale w małych sklepach stosowana rzadko i przypadkowo. Najczęściej dlatego, że układ sklepu jest ułożony kategoriami (nabiał osobno, napoje osobno, słodycze osobno), a nikt nie myśli o tym, co klient kupuje razem.
Nie trzeba przebudowywać całego sklepu. Wystarczy wybrać trzy pary produktów, które naturalnie do siebie pasują, i umieścić mniejszy produkt obok większego. Kluczowe jest to, żeby produkt "dołączony" miał wyższą marżę niż produkt główny. Piwo (zazwyczaj niska marża) stoi w lodówce. Chipsy (marża +32 procent) wiszą na wieszaku obok lodówki. Klient bierze piwo, widzi chipsy, bierze chipsy. Bez tego wieszaka chipsy stoją trzy regały dalej i klient o nich nie pamięta.
Przykłady par, które sprawdzają się w sklepach spożywczych: piwo plus chipsy (wieszak z chipsami przy lodówce z piwem), kawa mielona plus ciastka (półka z ciastkami przy kawie). Każda taka para zwiększa średni koszyk o 4-8 złotych na transakcję, w której klient sięgnie po oba produkty. Przy 200 transakcjach dziennie nawet 20 procent "trafień" daje dodatkowe 160-320 złotych dziennie.
Ważne: nie przenoś głównego zapasu produktu. Chipsy dalej stoją na swoim regale. Przy lodówce z piwem stoi dodatkowy, mniejszy stojak z 2-3 najlepiej rotującymi smakami. To podwójna ekspozycja, nie przeniesienie. Dodatkowy stojak nie musi być drogi. Mały koszyk plastikowy, wieszak na ścianę regału albo nawet karton ułożony estetycznie wystarczy. Ważne jest miejsce i bliskość produktu głównego, nie forma ekspozytora.
Po tygodniu zmierz, ile sztuk sprzedało się z dodatkowego punktu ekspozycji, a ile z głównego regału. Jeśli dodatkowy punkt generuje choćby 20 procent sprzedaży pary, to się opłaca. W praktyce najlepsze pary generują 30-40 procent dodatkowej sprzedaży produktu "dołączonego".
Brudna podłoga, krzywe etykiety, puste miejsca na półce i kartony w alejkach. Każdy z tych elementów obniża postrzeganą wartość produktów i sklepu. Badania zachowań konsumenckich pokazują, że klienci automatycznie przypisują niższą jakość produktom w nieestetycznym otoczeniu. Jogurt za 3 złote w czystym, jasnym sklepie wygląda na lepszy niż ten sam jogurt za 3 złote w sklepie z brudną podłogą i migającym oświetleniem.
Ale porządek to nie tylko sprzątanie. To system. Codzienny 15-minutowy obchód z listą kontrolną: czy wszystkie etykiety cenowe są na miejscu, czy nie ma pustych miejsc na półce, czy produkty z krótkim terminem są wyciągnięte do przodu (zasada FIFO), czy podłoga jest czysta, czy oświetlenie działa prawidłowo i wiele innych kontroli.
Ten obchód powinien odbywać się rano przed otwarciem i raz w trakcie dnia (najlepiej po wymianie zmiany, bo wtedy porządek najbardziej cierpi). Lista kontrolna to 10 punktów, sprawdzenie każdego zajmuje minutę. Łącznie 20 minut dziennie. To inwestycja, która zwraca się wielokrotnie. Warto porównać to z pełnym porannym przeglądem sklepu w 12 minut, który obejmuje też inne wskaźniki operacyjne.
Szczególna uwaga dla strefy wejścia. To pierwsze, co widzi klient. Czysta mata, dobrze oświetlony korytarz, brak kartonów i palet. Pierwsze wrażenie kształtuje się w 3 sekundy i wpływa na całe doświadczenie zakupowe. Klient, który wchodzi do czystego sklepu, podświadomie przypisuje wyższą wartość produktom i jest skłonny wydać więcej.
Czy każdy produkt ma aktualną cenę
2 min
Czy są luki na półce do uzupełnienia
2 min
Czy krótkie daty są z przodu
3 min
Czy produkty impulsowe są widoczne
1 min
Czy ekspozycja jest aktualna
1 min
Czy pary produktów są na miejscu
1 min
Czy nie ma kartonów i przeszkód
2 min
Czy jest czyste i zapraszające
1 min
Czy wszystkie żarówki działają
1 min
Czy temperatura jest prawidłowa
1 min
Najlepsze efekty daje wdrożenie zmian w konkretnej kolejności. Najpierw porządek (zmiana 5), bo czyste środowisko to fundament, na którym opierają się wszystkie pozostałe zmiany. Ładna ekspozycja na brudnej półce nie działa. Potem poziom oczu (zmiana 1), bo daje największy wzrost sprzedaży przy najmniejszym nakładzie pracy. Następnie strefa kasy (zmiana 2), bo to obszar o najwyższej konwersji impulsowej. Na końcu końcówki regałów i cross-merchandising (zmiany 3 i 4), bo wymagają trochę więcej planowania.
Cały proces zajmuje jeden dzień roboczy. Porządek rano (2 godziny). Przestawienie produktów na poziom oczu przed południem (2 godziny). Reorganizacja strefy kasy po południu (1 godzina). Końcówki regałów i pary produktów do zamknięcia (2 godziny). Razem 7 godzin pracy, które mogą przynieść setki a nawet tysiące złotych dodatkowego obrotu miesięcznie. To mniej niż jeden dzień roboczy. Większość właścicieli poświęca więcej czasu na jedną dostawę niż na zmiany, które zwiększą sprzedaż na cały rok.
Po miesiącu takich zmian warto porównać wyniki z miesiącami przed zmianami. Szczególnie średni koszyk, obrót na metr kwadratowy strefy kasy i sprzedaż produktów przeniesionych na poziom oczu wszystkie trzy powinny wzrosnąć.
Co jeszcze warto wiedzieć
Bezpłatny eBook
Praktyczny materiał PDF do pobrania bez opłat. Rozwija temat tego wpisu.
Pobierz eBookFala upałów potrafi w kilka dni podnieść sprzedaż wody i lodów o kilkadziesiąt procent, ale tylko w sklepach, które zamówiły towar tydzień wcześniej. Zobacz plan zapasu, chłodu i zamówień na letni szczyt.
Czytaj więcejWiększość sklepów walczy ceną, choć to nie cena decyduje o wyborze klienta. Sprawdź pięć sprawdzonych obszarów wzrostu sprzedaży, które nie wymagają obniżek.
Czytaj więcejKonfiguracja w 15 minut. Widzisz najtańsze warianty, Sprytny podział układa koszyk, Ty zatwierdzasz jednym kliknięciem.